Dostojewski jest do czytania na studiach, więc można rozmawiać o Wielkim Inkwizytorze do białego rana. Tołstoj to prawdziwe dzieło. Dowiedziałem się tego od ojca mojej dziewczyny ze studiów, który był słynnym profesorem literatury rosyjskiej na Harvardzie. Później odkryłem, że miał (niespodzianka!) rację.