Mullin twierdził, że Izba wysłała go na tajną podróż, o której wiedziały tylko cztery osoby. Kiedy Paul i Peters naciskali go, która agencja to sklasyfikowała, doszło do tej wymiany: MULLIN: To nie była agencja. To zostało zrobione tutaj, no cóż, w Izbie w tamtym czasie. PETERS: Izba to sklasyfikowała? MULLIN: Zakładam. Tylko że Izba nie ma takiej władzy. Cała władza klasyfikacyjna pochodzi od prezydenta/wykonawczego.