Moje doświadczenia z kupowaniem na dnie: Pierwszy raz: kupiłem za wcześnie Drugi raz: kupiłem za późno Trzeci raz: kupiłem w połowie drogi w górę Czwarty raz: odkryłem, że jest jeszcze piwnica Piąty raz: pod piwnicą jest jeszcze suterena Teraz rozumiem, że dno nie jest czymś, co się kupuje, ale czymś, co się przetrzymuje. Mój przyjaciel tak powiedział...