Wczoraj w nocy, gdy się przewracałem do snu, nagle poczułem zawroty głowy, otworzyłem oczy, a cały sufit kręcił się jak szalony, myślałem, że umieram. Zapytałem Doudou, powiedziała, że to kamica błędnikowa, czyli opadnięcie kamieni w tylnym kanale. Po raz pierwszy słyszałem o tym. Potem dodała, że to nie jest problem z mózgiem, więc nie jest niebezpieczne. Nauczyła mnie jednego sposobu: głowa w prawo pod kątem 45 stopni, szybko się kłaść, a gdy nie jest tak bardzo zawrotnie, obrócić głowę w lewo pod kątem 45 stopni, leżąc całkowicie na boku przez 30 sekund, a potem usiąść. W tym momencie kamienie wrócą do woreczka owalnego. Nie da się ukryć, że w sprawach życiowych Doudou zdecydowanie wygrywa.