Właśnie wróciłem z 4-dniowej przerwy, głównie offline, eksplorując świat IRL, czując się zainspirowanym przez prawdziwych ludzi i realne rozmowy. A teraz najwyraźniej jestem w nastroju do nadmiernego dzielenia się. Moja historia zawodowa zaczyna się od strony produktu - R&D i zarządzania zespołami technicznymi. Stereotypowy „nie wystarczająco techniczny” PM, który przeszedł do DevRel. Zawsze miałem kompleks i niepewność z tym związane. Ostatecznie przeszedłem do operacji, zarządzania interesariuszami/inwestorami, ról maksymalizujących relacje. Kompetentny, nieprzerażający „pracownik z osobowością”. Ten, który potrafi rozmawiać dosłownie z każdym o produkcie lub pomyśle, pomóc im zrozumieć i poczuć się wysłuchanym, oraz doprowadzić do porozumienia. Ale potem wszyscy oszaleli na punkcie marketingu i metryk uwagi w mediach społecznościowych. I stałem się "nie wystarczająco marketingowy" w świecie, który pragnie treści i osobistych marek. Dlaczego chcesz, żebym streamował i tworzył treści wideo? Czy nie ma innego sposobu, by nie poddać się przemysłowi uwagi? Więc tak. Spędziłem lata czując się niewystarczająco techniczny. Potem przeszedłem i teraz czuję się niewystarczająco twórczy. Lol Muszę znaleźć pracę, ale nie do końca rozumiem, gdzie teraz należę. Czacie, mogę być wypalony.