Życie w Nowym Jorku oznacza, że reżim przejmie połowę twoich aktywów poprzez podatki od śmierci, po tym jak jeden z jego pupili z przestępczej klasy niższej zabije cię dla zabawy, i nie poniesie za to żadnych konsekwencji. Tak wygląda anarchotyrania. To jest południowoafrykańizacja Ameryki.