Wielkość 5.8 w skali Richtera właśnie uderzyła w pobliżu Kuby, kilka godzin po imperialistycznych uwagach prezydenta Stanów Zjednoczonych i w czasie, gdy kraj zmaga się z przedłużającym się blackoutem energetycznym trwającym ponad tydzień. Wspominałem wcześniej, jak znaczące trzęsienia ziemi często występują w momencie, gdy kluczowe strefy geopolityczne stają się "gorące". Nie potrafię wyjaśnić, jak to działa, poza metafizycznym aspektem, ale to interesujące zjawisko do zaobserwowania.