Zgadzam się. Na przykład, w zeszłym tygodniu byłem strasznie zajęty. Przed snem i po przebudzeniu trzymałem laptopa, rejestrowałem nowe konta, ponownie instalowałem, przełączałem modele, klasyfikowałem wykonaną pracę, a w weekend nie wychodziłem z domu, nie chciałem z nikim rozmawiać. Ciągłe Restart. Ziemia się trzęsie. W takich momentach miałem rok doświadczenia w czasach DOS i komputerów kompatybilnych, w nocy wymieniałem karty graficzne, szukałem sterowników tej samej wersji, formatowałem, ciągle Restart, ponownie instalowałem system. Wszyscy mówią, że to będzie następny moment iPhone'a. Jednak, gdy iOS po raz pierwszy się pojawił, ta spokojna estetyka i porządek, jak tafla jeziora. Jeszcze nie znalazłem takiego uczucia.