Może Floryda jest nietypowa—chociaż mieszkałem też w Nowym Jorku i Connecticut—ale ciągle widzę, jak ludzie publikują te zdjęcia parku, huśtawki lub dziecka jeżdżącego na rowerze i mówią "to jest to, co ci zabrano", a to dosłownie tak wygląda mój miasteczko dzisiaj.