Więc, słowo na temat całej historii "facet używa AI, aby wyleczyć raka swojego psa", która krąży: Nie wiem, czy to prawda, czy nie. To jest w pewnym sensie nieistotne w kontekście tego, co zamierzam powiedzieć. To, co wiem, to to: Moja żona i ja jesteśmy przyjaciółmi pary z kilku miast dalej. Kupujemy od nich jaja kacze. Mąż, bardzo bystry, fizycznie zdolny inżynier w swoim wieku 70 lat, zachorował na raka. Absolutnie unikają akceptowanych metod leczenia. Zamiast tego, dążą do terapii, która przypomina to, co zrobił facet z psem: zapłacili laboratorium i zsekwencjonowali guz, a następnie zapłacili firmie za opracowanie szczepionki celowanej specjalnie w sekwencję genową guza. I to działa. Spektakularnie. To nie jest nowatorskie podejście. Jest dostępne na świecie, a firmy, lekarze i laboratoria oferują to. Ale przemysł medyczny nie powie ci o tym. Twój lekarz nie zaproponuje ci tego jako opcji. Musisz sam tego szukać. To nie jest tanie, ale jest tańsze niż cykl chemioterapii. I naprawdę działa.