Każda osoba, którą znam, a która osiągnęła sukces przed 40. rokiem życia, zrobiła te same trzy rzeczy: -Przestała sprzedawać swój czas tak szybko, jak to możliwe. Wynagrodzenie to sufit. Resetuje się co roku i rośnie tylko wtedy, gdy ktoś nad tobą na to pozwoli. Znalazła sposób na zarabianie pieniędzy podczas snu, czy to przez biznes, aktywa, czy udział w czymś. To jedyny sposób, w jaki matematyka kiedykolwiek zmienia się na twoją korzyść. -Zaryzykowała jedną dużą stawkę i nie wahała się. Nie dziesięć zakładów. Jeden. Bitcoin przy ATL. Biznes, w który nikt nie wierzył. Przeprowadzka do miasta w pojedynkę bez planu. Z zewnątrz wyglądało to na lekkomyślność. Od wewnątrz było to najbardziej przemyślane, co kiedykolwiek zrobili. Różnica między nimi a wszystkimi innymi polega na tym, że nie czekali na pozwolenie. -Spędzili mniej czasu w strefie komfortu. Zmieniają kraje, branże, relacje i nawyki szybciej, niż większość ludzi zmienia pracę. Za każdym razem, gdy czuli się komfortowo, traktowali to jako znak ostrzegawczy. Komfort to miejsce, gdzie ambicja umiera cicho. Ludzie, którzy wciąż czekają na odpowiedni moment, to ci, którzy nigdy go nie znajdą.