Beisent powiedział jedno zdanie i rynek ropy się załamał. Sądzę, że rynek nie wierzy w to, co powiedział, ale widząc, że wyszedł i mówi, czuje, że sprawa jest prawie załatwiona... Jak w przypadku ceł, tylko Beisent dbał o rynek, a reszta to tylko ludzie wymyślający głupoty. Jeśli Beisent wyszedł i mówił, to znaczy, że inni, którzy nadal chcieli wprowadzać zamieszanie, zostali zasadniczo odizolowani przez Trumpa.