jestem przygnębiony. ten facet napisał pracę przeciwko komputerowemu myśleniu/życiu sztucznemu (istota: w przeciwieństwie do vnms, brak separacji "czytelnika"/"kodu") proponuję automaty komórkowe jako kontrprzykład, a w zamian za przeprosiny otrzymuję najbardziej bezwzględną próbę maieutyki, jakiej kiedykolwiek doświadczyłem.