Moja żona prowadzi szkołę w Dongtan i co 2-3 miesiące pojawia się jakiś złoczyńca. Kiedy stajemy w obliczu tych złoczyńców, zawsze rozmowa przebiega w następujący sposób: "Wszystko to wrzucę do internetu lub na bloga i rozprzestrzenię!!!" Moja żona też nie jest zwyczajna, więc mówi: "Jeśli tak, to złożę skargę na podstawie zbioru Twoich wcześniejszych i obecnych wypowiedzi jako zakłócanie pracy i groźby. Mamy nagranie naszej rozmowy na CCTV, czy chcemy je odsłuchać?" W takich sytuacjach, chyba że mamy do czynienia z kimś naprawdę beznadziejnym, większość z nich najpierw się wycofuje i sprawa zostaje rozwiązana.