Doktorant na Oksfordzie został przyłapany na składaniu pracy "wygenerowanej przez AI". Tylko że nie użył AI do napisania czegokolwiek. Użył go do myślenia. Oto proces roboczy, który jego doradca nazwał "najbardziej zaawansowanym procesem badawczym, jaki widziałem w ciągu 20 lat." Zaczyna każdy esej od brutalnego diagnostycznego pytania. Wrzuca swój surowy argument do Claude'a i pyta: "Jakie są 3 najsłabsze skoki logiczne w tym rozumowaniu? Gdzie pierwszy zaatakowałby wrogo nastawiony egzaminator?" AI nie pisze jego eseju. Niszczy jego szkic. Potem odbudowuje. Ale następny krok to to, co odróżnia go od każdego innego studenta używającego ChatGPT lub Claude'a do generowania akapitów. Przesyła 5 najlepszych prac w swojej dziedzinie i pyta: "Jakie twierdzenia w moim argumencie są sprzeczne lub upraszczają to, co ci autorzy faktycznie odkryli?" Większość studentów cytuje prace, które tylko przejrzała. On cytuje prace, które musiał naprawdę zrozumieć. Ostatni ruch jest prawie niesprawiedliwy. Przed złożeniem pracy wkleja swoje zakończenie i pyta: "Co powiedziałby filozof nauki, że brakuje w tym argumencie? Jakie założenia przyjmuję, których nie obroniłem?" Jego eseje wracają z komentarzami takimi jak "nadzwyczaj rygorystyczny" i "demonstruje rzadką głębię krytyczną." Nie używa AI do pisania. Używa go, aby myśleć ciężej, niż mógłby sam....