Szaleńcza historia zbierania funduszy Ubera: cztery pokoje, 12 godzin dziennie, a i tak zabrakło miejsc Travis Kalanick ujawnia, jak naprawdę działał pokój wojenny zbierania funduszy Ubera "Dawaliśmy im stół ... ta wycena, ile pieniędzy chcesz włożyć. Potem agregowaliśmy popyt jak księgę IPO ... ale zrobione znacznie lepiej, bo to ja odpowiadałem za wycenę" "Jestem w klubie powyżej 250 milionów dolarów. To jeden pokój. Czwarty pokój to czeki na około 25 milionów dolarów ... jest facet, który pracuje dla faceta, który pracuje dla faceta, który pracuje dla mnie, zajmując się tym pokojem" "Dawaliśmy im stół ... ta wycena, ile pieniędzy chcesz włożyć. Potem agregowaliśmy popyt jak księgę IPO ... ale zrobione znacznie lepiej, bo to ja odpowiadałem za wycenę"