Zauważyłem coś... Zawsze wokół Wielkanocy (zmartwychwstanie Chrystusa) tłumią powiedzenie „Chrystus jest Królem”. 3 lata z rzędu. A w Boże Narodzenie (narodziny Chrystusa) nalegają, że twoje pochodzenie jako Amerykanina jest bez znaczenia. 2 lata z rzędu. Jest w tym jakaś lekcja.