1/ Rynek, który już nie płaci za „prawie”, ale za zwycięzców.
2/ Kilka protokołów pobiera opłaty. Kilka produktów AI zyskuje na popularności. Kilka twardych aktywów zabezpiecza bałagan polityczny. „Nieskończony wybór” to iluzja. Ciasto może rosnąć i wciąż nie być dzielone równo.
3/ Makroekonomia jest bardziej chaotyczna, niż obie strony chcą przyznać. Słabe zatrudnienie + uporczywe płace + silniejsza energia to nie jest czysty wydruk recesji i nie jest też czysty wydruk dezinflacji.
4/ W AI, zdolności modeli wyprzedzają rzeczywiste wykorzystanie. Wąskim gardłem nie jest już "czy to potrafi?" Wąskim gardłem jest wdrożenie.
4,52K