Moim ulubionym aspektem Freddy kontra Jason było to, że rzeczywiście mieli zwycięzcę, w przeciwieństwie do wielu filmów o "konfrontacji". Mieli odwagę to rozstrzygnąć, w przeciwieństwie do Frankensteina kontra Wilkołak czy Zatoichi spotyka Yojimbo. Również wczesny wątek, w którym dzieci próbują dowiedzieć się, co dorośli ukrywają, tylko po to, by zdać sobie sprawę, że ukrycie było całkowicie dobre i głodziło Freddiego ofiarami. To było świetne.