Oto w czym rzecz - wychowałem się jako feministka Shanii Twain ™. Nie wyobrażam sobie nosić męskiego wizerunku dla akceptacji, ani stać się nienawidzącą mężczyzn. Chodzi o wolę władzy. Żaden z tych dwóch nie jest z natury potężny, a kobiety zasługują na więcej władzy.