Jeśli handel polegałby na byciu najinteligentniejszą osobą w pomieszczeniu, zobaczyłbyś znacznie więcej zyskownych traderów. Jest w tym lekcja. Nie chodzi o inteligencję, chodzi o czytanie rynku takim, jakim jest, a nie takim, jakim myślisz, że powinien być. Nadmierne myślenie prowadzi do wymuszania narracji, które nie istnieją. Ironią jest to, że często to najinteligentniejsza osoba w pomieszczeniu próbuje przechytrzyć to, co jest oczywiste, przekonując siebie, że to nie może być takie proste… ponieważ jeśli wydaje im się łatwe, to musi być błędne. Częściej niż nie, rynek po prostu robi dokładnie to, co wygląda. Ludzie po prostu się mylą, bo za dużo myślą. ✌️