Założyciele nadal tracą pieniądze na "KOLS" i niczego się z tego nie nauczyli. Większość czasu płacą niewłaściwym osobom. Połowa kont pobiera pięciocyfrowe kwoty za posty, mając botowanych obserwujących, martwe zaangażowanie i żadnego prawdziwego wpływu. Ich publiczność ma to gdzieś, i to jest naprawdę oczywiste, jeśli się na to zwróci uwagę. Potem ci sami założyciele obwiniają strategię, gdy problemem było wybranie kogoś, kto nie ma wpływu. Prawdziwi KOLs w tej przestrzeni mają prawdziwą społeczność i osiągają poważne wyniki dla marek, z którymi są związani. Przestań wybierać losowego influencera, który nie ma nic wspólnego z twoją marką i tym, co budujesz. Wkrótce zdasz sobie sprawę, że marketing KOL nie jest zepsuty, to kwestia tego, kogo wybrałeś.