Złamałem kości. Miałem bójki. Kurwa, rodziłem. Ale kilka dni temu zrobiłem sobie skaleczenie (prawdopodobnie pchnięcie?) pod paznokciem podczas ogrodnictwa. Tak naprawdę nie wiem. A dzisiaj, o kurwa, ten ból jest nienormalny. Nie mogę nawet funkcjonować teraz. Jeśli to dotknę, mogę zwymiotować. A żeby było gorzej, myślę tylko o tym, jak rozmawiałem z chłopakiem, który miał coś podobnego. Myślałem, że jest dziecinny. Nie robił nic przez prawie 2 dni, bo jego biedny paluszek. Ale teraz... teraz rozumiem. Teraz... mogę spróbować jajka. 🥹