Jedna rzecz, o której nie mogę przestać myśleć ostatnio, to refleksyjność. W szczególności refleksyjność, która zdaje się być wbudowana w psychologię rynku dotyczącą zdolności Trumpa do "kontrolowania rynku." Refleksyjność wynika z: 1. (nad) pewności Trumpa w "rozmawianiu o rynkach", aby skierować je tam, gdzie chce. [Mówię nad-pewność, ponieważ działało to podczas ceł, gdzie miał jednostronną kontrolę] 2. (nad) pewności rynku w zdolność Trumpa do kontynuowania tego. Jako przykład tego, jak głęboko to jest zakorzenione, @KobeissiLetter rutynowo dzieli się swoim "Podręcznikiem Negocjacji Trumpa" z 1,5 miliona obserwujących, jakby to był "metoda naukowa" w tym momencie. Ale co się stanie, jeśli refleksyjność działa w drugą stronę? Co się stanie, jeśli rynki zdadzą sobie sprawę, że jednostronne dostosowania ceł nie są tym samym, co zarządzanie globalną podażą ropy w czasie, który coraz bardziej wygląda na III wojnę światową? Refleksyjność działa w obie strony.