#Dziennik remontowy Dzisiaj projektem, który się nie udał, jest kamień parapetowy, który był już dawno zamówiony, ale ciągle nie przyjeżdżali go zainstalować, więc ciągle dzwoniłem i dzwoniłem. Przedwczoraj powiedzieli, że przyjadą, a potem mnie zignorowali, dzisiaj o 7 rano nagle przyjechali bez zapowiedzi, więc wstałem wcześnie, żeby współpracować na budowie, a przez hałas budowlany miałem trochę kłopotów. Kiedy wszystko było już zainstalowane, dokładnie spojrzałem i zobaczyłem, że ten kamień parapetowy jest krzywy 🤦‍♂️. Poszedłem więc do ich szefa, a szef powiedział, że został źle zamontowany, a jej pracownicy jeszcze nie wrócili, ja się spieszyłem, więc znalazłem zewnętrznych pracowników, ale nie spodziewałem się, że będą tak nieodpowiedzialni. (Ile to już dni, a oni wciąż świętują Nowy Rok…) Aby nie wpłynęło to na harmonogram, od razu poprosiłem szefa o zwrot zamówienia. Postanowiłem, że nie będę montować kamienia parapetowego, tylko wyrównam i zrobię farbę artystyczną z powłoką, bo i tak zazwyczaj nie będę go zbytnio uderzać.