Dzisiaj otrzymałem ten e-mail. Wyglądał jak oficjalny post od Ledger. Nie zdawałem sobie sprawy, że to oszustwo, dopóki nie wkleiłem URL do Claude, który wskazał, że domena nie była oficjalnym blogiem Ledger. Dzięki za wyciek moich danych, Ledger. Bądźcie bezpieczni tam na zewnątrz.