Mam moje gify z chomikami rozgrzane i gotowe na następny zestaw listów od Ofcom.
Guido Fawkes
Guido Fawkes13 godz. temu
Szef Ofcom: Pozwy od platform internetowych oznaczają, że mamy wpływ
Kolejny interesujący zwrot: zazwyczaj korespondencja dotycząca egzekwowania prawa jest poufna. 4chan opublikował wszystkie listy, co było niezwykle szkodliwe politycznie w USA. Teraz Ofcom *prosi* cele o publikację listów, co oznacza, że próbują grać w tę samą grę.
Oczywiście, problem polega na tym, że duże (większe) firmy technologiczne nie mają instytucjonalnej zdolności, aby skutecznie stawić czoła Wielkiej Brytanii. Ich zespoły prawne na to nie pozwolą, zespoły biznesowe nie zaakceptują ceny za odejście/blokadę/brak możliwości wyjazdu na wakacje do Londynu. Więc się dostosowują.
Wielkie firmy technologiczne również nie zrobią (i można argumentować, że nie mogą zrobić) tego, co zrobiła mała technologia, czyli scentralizować odpowiedź w jednym zespole prawnym, abyśmy mogli zobaczyć wszystkie ruchome części w jednym miejscu. Wielcy gracze wszyscy chcą nie być najwolniejszą gazelą. Nie będą koordynować swojej obrony.
Ostatecznie, jako praktykujący samodzielnie, jestem ograniczony w tym, co mogę zrobić, aby powstrzymać zagranicznych cenzorów przed odnoszeniem sukcesów na amerykańskiej ziemi. Mogę trzymać ich z dala od moich klientów, co oznacza, że prawdopodobnie mogę ich odstraszyć od 99% amerykańskich stron internetowych Główni gracze nie będą stosować mojej strategii, więc są zdani na siebie.
Oznacza to, że brytyjscy regulatorzy zdali sobie sprawę, że ich skuteczny zasięg ogranicza się do firm z brytyjskim śladem. Co jest całkowicie zrozumiałe, Wielka Brytania ma suwerenność nad swoim terytorium. Jednak nadal twierdzą, że mają prawo regulować Amerykanów na amerykańskiej ziemi.
Australia to zrozumiała, celując w tuzin największych firm w ramach zakazu mediów społecznościowych, a pozostawiając 4chan w spokoju. Komisarz ds. eSafety jest Amerykaninem i dlatego rozumie naturę przeszkody, jaką stwarza nasz kraj.
74