W 1990 roku świat muzyki został wstrząśnięty jednym z największych skandali w historii popu: ujawnieniem, że Milli Vanilli, charyzmatyczny duet Roba Pilatusa i Fab Morvana, nigdy nie zaśpiewał ani nuty na swoich hitowych nagraniach.  Duet był twarzami projektu zorganizowanego przez producenta Franka Fariana, który używał wokalistów sesyjnych do nagrywania utworów, podczas gdy Rob i Fab zapewniali wygląd i choreografię. Fasada zaczęła się kruszyć podczas występu na MTV w 1989 roku, kiedy uszkodzony dysk twardy spowodował, że podkład muzyczny zaczął przeskakiwać, uwięziając duet w żenującym loopie "Girl You Know It’s...". Prawda w końcu wyszła na jaw w listopadzie 1990 roku, kiedy Farian publicznie przyznał się do oszustwa. Krótko po tym, jak to wyszło na jaw, stali się pierwszymi artystami w historii, którym odebrano nagrodę "Najlepszy Nowy Artysta".