Rok 2025 będzie rokiem, w którym rynek stablecoinów osiągnie dojrzałość w zgiełku. Całkowita kapitalizacja rynkowa globalnych stablecoinów po raz pierwszy przekroczyła 300 miliardów dolarów, a całkowity obrót w ciągu roku osiągnął oszałamiające 33 biliony dolarów, co oznacza wzrost o ponad 70% w porównaniu do roku poprzedniego. W tym czerwonym morzu, w którym dominują dwaj giganci, Tether i Circle, zajmujący łącznie ponad 90% udziału w rynku, wydaje się, że nie ma miejsca na nowych wyzwań. Jednak pojawił się nietypowy gracz. Grupa OSL, zgodna z przepisami platforma aktywów cyfrowych z Hongkongu, ogłosiła wprowadzenie stablecoina o nazwie USDGO. Nie jest to kolejny naśladowca, który próbuje zdobyć kawałek tortu na rynku giełdowym, lecz formalny gracz, który od samego początku uzyskał zezwolenie na regulację od amerykańskiego banku federalnego. Kiedy na dojrzałym polu bitwy pojawia się nietypowy gracz, prawdziwe zmiany mogą dopiero się zaczynać. Wszyscy chcą wiedzieć, dlaczego w rynku z podwójnym oligopolem potrzebny jest nowy gracz? Co USDGO dostrzega w polu bitwy, co umknęło gigantom? Problem: dlaczego stablecoiny nie mogą wyjść z giełd? Dzisiejsze stablecoiny są zasadniczo stworzone do handlu, a nie do biznesu. Jako uniwersalna jednostka wyceny i rozliczeń w świecie kryptowalut, znacznie zwiększyły płynność aktywów cyfrowych, ale gdy próbują wyjść z giełd i wejść w rzeczywiste zastosowania biznesowe, ujawniają trzy śmiertelne słabości. Pierwsza słabość to kruchość zaufania. Od lat Tether jest krytykowany za nieprzejrzystość rezerw, a śmierć UST w 2022 roku pokazała, że fundamenty zaufania do stablecoinów opierają się na kruchym konsensusie. Dla indywidualnych spekulantów może to być akceptowalne ryzyko, ale dla każdej firmy, która musi zarządzać setkami milionów przepływów finansowych, powierzenie swoich kluczowych aktywów narzędziu, które może w każdej chwili oderwać się od rzeczywistości lub stanąć w obliczu regulacji, jest niczym innym jak hazardem. Druga słabość to ograniczenia funkcjonalne. Nowoczesna firma potrzebuje znacznie więcej niż tylko dowodu płatności. Potrzebuje złożonego systemu kont do zarządzania funduszami różnych linii biznesowych, jasnych dzienników audytowych, aby spełnić wymagania regulacyjne, oraz programowalnych interfejsów do automatyzacji wypłat wynagrodzeń i rozliczeń z dostawcami. Dzisiejsze stablecoiny to jedynie cyfrowa wersja monety, która nie spełnia złożonych potrzeb firm w zakresie zarządzania funduszami, audytu finansowego i zgłaszania zgodności. Trzecia słabość to tarcia związane z przejściem między scenariuszami. Brutalna rzeczywistość jest taka, że istnieje ogromna przepaść między światem on-chain a tradycyjnym systemem bankowym. Firmy, które chcą wymienić walutę fiducjarną na stablecoiny (On-Ramp) lub wymienić stablecoiny na walutę fiducjarną (Off-Ramp), wciąż napotykają wiele problemów, takich jak skomplikowane procesy, wysokie koszty i niska efektywność. Brak możliwości płynnego i efektywnego przepływu funduszy między on-chain a off-chain znacznie ogranicza zastosowanie stablecoinów w rzeczywistych scenariuszach biznesowych. Tworzy to długoterminowy problem branży, znany jako niemożliwy trójkąt: absolutna zgodność, funkcje na poziomie finansowym, bezproblemowe połączenie. Te trzy cechy, które są kluczowe dla zastosowań na poziomie przedsiębiorstw, wydają się być trudne do osiągnięcia w dotychczasowych produktach stablecoinów. Wartość stablecoinów nie powinna kończyć się na wykresach K-line giełd, ale powinna sięgać bilansu aktywów i pasywów przedsiębiorstw. Jak więc może powstać prawdziwy, stworzony dla przedsiębiorstw, komercyjny stablecoin, który rozwiąże ten problem? ...