Jestem lekko zirytowany świadomością: mogę mieć jasne i długotrwałe postrzeganie braku jaźni, czuć łatwość i bezwysiłkowość, które płyną z tego stanu, a potem mój umysł wciąż "decyduje" się wrócić do skurczonej iluzji "ja w świecie". Co do cholery, wszechświecie.