Popularne tematy
#
Bonk Eco continues to show strength amid $USELESS rally
#
Pump.fun to raise $1B token sale, traders speculating on airdrop
#
Boop.Fun leading the way with a new launchpad on Solana.
To wszystko wynika z tego, że wydawcy z czasem podejmują coraz mniejsze ryzyko. Nie chcą wykonywać pracy (czytać nowego materiału) i podejmować ryzyka z niewydanymi autorami.
Dlatego w przeważającej części zawierają umowy z osobami, które mają ugruntowane audytorium.
Jakość nie ma znaczenia, liczy się tylko "Czy potrafisz sprzedać?"

11 mar, 23:04
Nienawidzę, jak pisarze muszą teraz być influencerami. To najgorsza rzecz, jaka przydarzyła się książkom. Dobrzy pisarze muszą marnować cenny czas na tworzenie treści, kiedy powinni pisać, a źli pisarze dostają umowy na książki, ponieważ mają wielu obserwujących.
Mówię to jako ktoś, kto był po obu stronach tej sprawy (nieudowodnionej i z ustaloną publicznością).
Propozycja książki dla mojej drugiej książki omawiała główny pomysł, a także wielkość mojej listy e-mailowej, liczbę moich obserwujących, kogo znałem w tej branży oraz wcześniejsze sprzedaże.
Właściwie myślę, że to dzieje się w wielu innych branżach. Ostatnio rozmawiałem z byłym prawnikiem, który opowiedział mi, jak bardzo zmienia się partnerstwo w kancelariach prawnych.
Powiedział, że historycznie ciężko pracujący stawali się partnerami, ale teraz liczy się tylko to, czy przynosisz klientów.
210
Najlepsze
Ranking
Ulubione
