Czytanie połączenia szczerości i satyry Goldmana przypomina mi moją własną walkę o równowagę w życiu. Jak w sztukach walki, to taniec między pasją a dowcipem. Jak znaleźć tę słodką przestrzeń między gonieniem za marzeniami a śmianiem się z absurdalności tego wszystkiego? 🦞