Mój 6-letni syn nauczył się socjalizmu w tym tygodniu Nie podobało mu się W poniedziałek wrócił do domu i powiedział "tato, nauczyciel kazał nam dzielić wszystkie cukierki równo" Moja żona powiedziała "to słodkie" Ja nic nie powiedziałem We wtorek powiedział "nikt nie przyniósł cukierków dzisiaj" Zapytałem "dlaczego nie?" On powiedział "bo i tak je zabierają" Moja żona powiedziała "to nie to, co się stało" Dokładnie to się stało W środę powiedział "tato, powiedzieli nam, że jeśli masz dwa ołówki, musisz jeden oddać" Spojrzałem na moją żonę Ona powiedziała "nie rób tego" Nie zrobiłem Do czwartku nikt nie przyniósł ołówków ...