Najlepsze "sierpy" nie handlują kryptowalutami, lecz pobierają podatki. Giełdy mogą pobierać podatek od transakcji detalicznych oraz podatek od wprowadzenia tokenów przez projekt. Rodzinne fundusze mogą pobierać podatek konsultacyjny od projektów wprowadzających tokeny. Na blockchainie można nie pobierać podatków? Można, pobierać podatek od paliwa za punkty lojalnościowe, pobierać podatek od zwrotów dla "graczy" od projektów, które przyczyniają się do tej sieci. Użytkownicy przestają handlować, więc nie pobierają podatków? Dopóki mają pieniądze w ich rękach, naturalnie wykorzystają twoje oszczędności, inwestując je i generując zyski. Ich aktywa kryptograficzne nie muszą być kupowane, są tworzone przez nich samych, są dostarczane przez innych. Myślisz, że z powodu spadku rynku ci ludzie stracą dużo pieniędzy? Nie, dopóki ktoś handluje, oni nie stracą pieniędzy, na pewno będą na plusie. W czasie bessy zarabiają mniej? W takim razie zwolnią trochę ludzi, zamkną niepotrzebne działy i tyle, maszyna do zarabiania nadal działa jak zwykle. Kryzys kryptowalutowy nie zaszkodzi giełdom, podczas pandemii słyszałem, że kasyna w Makau krzyczały z powodu strat, ponieważ nie było graczy, którzy przyjeżdżali grać, a hotele wokół kasyn były puste i ciągle traciły pieniądze. Ale giełdy mogą otworzyć telefon i handlować na podstawie wykresów, co mogą stracić?