Ostatnio często obserwuję społeczność hazardową. Wysoka dźwignia, all-in, hazard. To, co się z tym wiąże, jest czymś, od czego nie można się uwolnić. Wydzielanie dopaminy zniszczyło już wartości. Nie można wrócić do normalnego życia zawodowego. Nie można odczuwać szczęścia i radości jak normalny człowiek. Najlepszym sposobem na uwolnienie się od tego jest zerwanie wszelkich kontaktów. Największe odczucie to nigdy nie dawać hazardowi maski w postaci "chcę zapewnić rodzinie lepsze życie." Hazard to hazard. Wygrana to raj, przegrana to kości. Wygrana bez zatrzymania, wszystko kończy się pustką.