Ambasador Rosji dzisiaj ponownie otwarcie ingerował w poparcie dla korupcyjnego rządu @PM_ViktorOrban. Jego oświadczenie brzmiało mniej jak coś napisane w Kremlu, a bardziej jak coś sporządzone w biurze Viktora Orbána — chociaż być może obie te instytucje to jedno i to samo. Zawierało wszystkie zwykłe elementy: ataki na prawdziwych sojuszników Węgier, krytykę Brukseli i inne. Jedyną rzeczą, której brakowało, była wzmianka o Georgu Sorosie. Szanowny Panie Ambasadorze, Węgry są członkiem Unii Europejskiej i NATO i tak pozostaną — niezależnie od tego, czy Rosja i Viktor Orbán się z tym zgadzają, czy nie. Węgierski naród i węgierska gospodarka potrzebują 8 bilionów forintów z funduszy UE, których do tej pory nie otrzymaliśmy z powodu korupcyjnego rządzenia Viktora Orbána. Ponownie wzywam Pana do powstrzymania się od otwartego lub ukrytego próbowania wpływania na wybory węgierskie. Chciałbym również podkreślić, że otwarte poparcie Viktora Orbána dla Rosji i jego ataki na sojuszników naszego kraju w rzeczywistości przynoszą wielką korzyść węgierskiemu narodowi, pomagając im podjąć decyzję 12 kwietnia — i znacznie wzmacniając szanse na dwie trzecie większości dla Partii TISZA. Z poważaniem, Péter Magyar