Na dzisiejszym minimum S&P 500 spadł o 5,2% w porównaniu do szczytu z 28 stycznia, co stanowi 32. korektę >5% od dołka w marcu 2009 roku. Każda z nich była opatrzona przerażającym nagłówkiem. Każda z nich wydawała się końcem świata. Ale świat się nie skończył, a rynek ostatecznie się odbudował, osiągając nowe szczyty.