W zeszłym roku opublikowałem 500 otwartych stanowisk w mojej firmie. Zatrudniliśmy 34 osoby. Pozostałe 466 ofert nigdy nie było prawdziwych. Jestem szefem działu pozyskiwania talentów. To nie jest to, co pozyskuję. To, co pozyskuję, to dane. CV, oczekiwania płacowe, zestawy umiejętności, inteligencja rynkowa. 160 000 kandydatów przekazało nam swoją historię kariery za darmo. Użyliśmy tego do benchmarkingu wynagrodzeń. Nie po to, aby podnieść pensje. Aby potwierdzić, że płacimy poniżej rynku i możemy się z tym obejść. Nazywam to "budowaniem pipeline'u talentów." Pipeline to coś, co budujesz i nigdy nie uruchamiasz. Rekruterzy nazywają to "pasywnym pozyskiwaniem." Nie ma nic pasywnego w marnowaniu czasu 160 000 ludzi. ...