W weekend mój syn strasznie nie słuchał, więc mama wybuchła. Wygląda na to, że mój syn czuje się bardzo pokrzywdzony, ale moim zdaniem żona miała powód, by wybuchnąć... hahaha Niesłusznie wkurzyłem się, gdyż "dzisiaj nie szukaj mnie!" i zamknąłem drzwi. Zawołałem syna, żeby go trochę (cicho) skarcić i wsadziłem do samochodu w kierunku kwiaciarni. Czerwony - róża Żółty - gerbera Niebieski - frezja Zielony - liście eukaliptusa Niebieski - niebieska róża i niebieska gerbera Fioletowy - chryzantema Zebrałem kwiaty w kolorach tęczy (wybór syna;;) Kupiłem jeszcze jedną sztukę ranunkulusa, bo był za piękny. W każdym razie... Wynik to bezy~~~ Trudna weekendowa misja zakończona;;