Dziś wylatując z MCO, dwóch słodko wyglądających dzieci w elektrycznych wózkach inwalidzkich było absolutnie grillowanych przez TSA, w kolejce do pre-check TSA. Przeszukiwali każdy centymetr ich wózków, ciągłe pytania, a potem prosili, żeby wstali, aby mogli przeszukać ich siedzenia… Co do cholery. Rząd musi zakończyć tę teatralność bezpieczeństwa. Dzieci w wózkach inwalidzkich, które mają pre-check TSA, wracające do domu z Disney'a, nie są terrorystami i nie stanowią zagrożenia dla nikogo. Musimy profilować ludzi i używać tego do kierowania bezpieczeństwem. Podpowiem ci - większość terrorystów, którzy chcą skrzywdzić Amerykanów, pochodzi z tej samej części świata, wyznaje tę samą religię i ma powiązania z tymi samymi ludźmi i krajami.