O Keynesie jako wielkim inwestorze przypominają mi się powracające rozmowy z portfelem na przestrzeni lat. Zwykle wyglądają tak: PM: „Mam Sharpe'a na poziomie 2. Chcę więcej zmienności.” Ja: „Pozwól, że sprawdzę. O, widzę. Twój Sharpe z ostatnich dwóch miesięcy do obecnego szczytu wynosi 2. Odezwę się w sprawie prośby o zmienność.” Zazwyczaj jestem przyjazny z PM, więc rozmowa jest zarówno bardziej kolorowa, jak i bezpośrednia. W przypadku Keynesa, gdyby zarobił na czynnikach (to były czasy dla czynników!), rozmowa byłaby bardziej kolorowa.
*zarządzający portfelem
136