Nie wiem, ile razy mogę to powiedzieć, ale mój Boże. *Nigdy* nie widziałem czegoś takiego. To są rynny i strumienie, które biegną wzdłuż ulic na prawie każdej ulicy i alejce w Teheranie. Niszczy to miasto w sposób, jakiego wcześniej nie widzieliśmy.