We wtorek Jon Rahm wynajął odrzutowiec, aby wydostać uwięzionych graczy LIV Golf z Bliskiego Wschodu do Hongkongu na czas na wydarzenie w tym tygodniu. Wyjaśnił dlaczego: "Jak to widzę, to po prostu mój obowiązek. Wychowałem się z pewnymi wartościami, że jeśli masz zdolność i możliwość pomocy komuś, zwłaszcza w takiej sytuacji, gdzie moim głównym celem było wydostanie ich stamtąd, a niekoniecznie granie w turnieju. Pamiętam, jak powiedziałem Calebowi na początku tygodnia, co powiesz na to, żebyś zapomniał o graniu w turnieju i skupmy się na tym, abyś dotarł do bezpiecznego miejsca, a potem zobaczymy, czy możesz dotrzeć do Hongkongu. W obliczu ciągle zmieniającego się otoczenia, przez chwilę wyglądało to dość ponuro. W pewnym momencie, gdyby przeszli przez inny plan ewakuacji, mieli jechać do Europy. Próbowałem pomóc ludziom w Hiszpanii, aby mogli się przygotować do treningu w Hiszpanii. Wyglądało na to, że przyjazd tutaj będzie trudny. "Ale tak, oto są. Nigdy nie myślałem, że będą mogli przyjechać. To niesamowite, że tak wielu z nich jest bezpiecznych i to jest najważniejsze." Jon zawsze był człowiekiem zasady, a ta odpowiedź daje wgląd w jego charakter. Bezpieczeństwo graczy i ich rodzin było jego priorytetem numer 1. W interesującym zwrocie wydarzeń, Jon zagra teraz w ostatniej grupie jutro z Thomasem Detrym, który był jednym z graczy, którym pomógł dotrzeć do Hongkongu. Jon szuka swojego pierwszego zwycięstwa od 2024 roku po czterech kolejnych drugich miejscach. Wielki dzień przed nami w niedzielę na Hongkong Golf Club. @JonRahmOfficial @LegionXIIIgc @livgolf_league