„Firmy mogą nadal emitować. Muszą najpierw kupić kredyty od państwa.” To program Cap and Invest Kalifornii. Państwo ustala limit emisji. Firmy, które go przekraczają, kupują pozwolenia na aukcji państwowej. Dochody finansują państwowe programy klimatyczne. Limit stopniowo spada do 2030 roku — mniej pozwoleń w każdej turze, wyższy koszt za tonę. Wiceprezes Chevrona, Andy Walz, wezwał do ogłoszenia stanu wyjątkowego przed nadchodzącym głosowaniem CARB — ostrzegając, że surowsze przepisy zlikwidują pozostałe rafinerie w Kalifornii, zagrożą ponad 500 000 miejsc pracy i podniosą ceny paliwa o ponad dolara za galon do 2030 roku. Wyciągnij własne wnioski.