Prawdziwie przerażająca rzeczywistość, która patrzy nam w twarz: Wskaźnik PE Shillera wynosi obecnie 39,18 (z ostatnimi odczytami sięgającymi 41), co stanowi niezwykle niebezpieczny poziom przewartościowania, który tylko dwa razy w ciągu ponad 150-letniej historii rynku był równy lub przekraczał ten poziom: infamijny szczyt bańki dot-com z 2000 roku. Wobec długoterminowej historycznej mediany wynoszącej około 16 (ze średnimi w okolicach 17), to krzyczy, że S&P 500 musiałby załamać się o około 59%, aby powrócić do tej historycznej „sprawiedliwej wartości” i to zanim uwzględnimy jakiekolwiek potencjalne stagnacje zysków, recesję lub dalszą kompresję mnożników, które historycznie towarzyszyły tym ekstremom. Te ultra rzadkie skoki wyceny nigdy nie kończyły się cicho. Niezawodnie poprzedzały brutalne rynki niedźwiedzia, masową destrukcję majątku i długie okresy marnych zwrotów dla każdego, kto był w pełni zainwestowany na szczycie. Czerwone flagi nie tylko migają, one krzyczą. Historia nie sprzyja complacency. Bądź czujny, może ostrożny, ale przede wszystkim bądź na bieżąco. Z poważaniem, Wielki Martis✨