Wyszukiwania w Google na hasło „nie mogę sprzedać domu” osiągnęły właśnie najwyższy poziom w historii. Wyższy niż w 2008 roku. Wyższy niż COVID. To zazwyczaj oznacza, że płynność staje się napięta. Sprzedaż domów zatrzymuje się. Ludzie potrzebują gotówki. Aktywa ryzykowne zaczynają odczuwać presję. Stres na rynku nieruchomości ma tendencję do rozprzestrzeniania się. A gdy płynność się kurczy, kryptowaluty zazwyczaj odczuwają to jako następne.