Amerykańskie badania pokazują, że nielegalni sprzedawcy uliczni na Manhattanie są w stanie sprzedawać owoce za ułamek ceny, jaką oferują sklepy spożywcze. Nowy Jork ma rozwijający się przemysł nielegalnych sprzedawców ulicznych, którzy nie muszą płacić czynszu, nie mają licencji ani opłat za działalność i nie płacą podatków.