Amerykański rynek akcji ostatnio zmienia się jak w małym przedstawieniu, codziennie zmieniając oblicze, a czasem nawet kilka razy dziennie. Często przed otwarciem rynku mówi się, że Iran kontroluje cieśninę, co prowadzi do gwałtownego spadku, a po otwarciu następuje szybki wzrost, albo przed otwarciem mówi się, że USA mają kontrolę nad sytuacją, co wygląda obiecująco, a po otwarciu zaczyna się spadek. Czy to „ludzie Iranu naprawdę się starają; żadna wielka bitwa nie miała miejsca”, czy może „w Zatoce jest dość nerwowo, USA i Izrael wspólnie prześladują ludzi”? Spadaj, kupuj, rośnie, sprzedawaj, rób co chcesz.