Ostatnio co za zbiory kiepskich filmów, "Szybki jak wiatr 3" też poszedł w patriotyczny mainstream, gdzie nie widać już bystrości Han Han'a, a jedynie przebiegłość tłustych, średniowiecznych mężczyzn. "Biao Ren" również od początku do końca, hałas i brak głębi. "Zootopia" też nie jest tak dobra jak pierwsza część. Może jeszcze jedno, znowu się rozpadło, wszystko wydaje się nieprzyjemne?