Absolwentka informatyki z Berkeley z długiem w wysokości 174 tys. dolarów właśnie miała trzecią ofertę wycofaną 48 godzin przed datą rozpoczęcia. Pierwsza to była "zamrożenie etatów z powodu warunków rynkowych" w marcu. Druga to była "stanowisko zlikwidowane podczas restrukturyzacji" w lipcu. Trzecia to była "przejście na stanowisko wspierane przez AI wymagające 2+ lat doświadczenia" w zeszłym tygodniu. Cała jej klasa absolwentów licząca 312 specjalistów informatyki? 18 ma pracę. Rzeczywiste prace. Reszta walczy o nieopłacane staże lub aplikuje do programów menedżerskich McDonald's. Rozmawiałam z jej doradcą wczoraj - wskaźnik zatrudnienia w wydziale spadł z 94% w 2022 roku do 11% w tym roku. Profesorowie wciąż uczą algorytmów i struktur danych, jakby firmy nie kupowały po prostu API AI i nie zatrudniały trzech kontrahentów z zagranicy. Jeden chłopak spędził cały swój ostatni rok, budując silnik rekomendacji na swoją pracę dyplomową. Dowiedział się, że jego "wymarzone przedsiębiorstwo" zastąpiło cały zespół ML dwoma wywołaniami API Anthropic i kontrahentem w Hyderabadzie, który zarabia 18 tys. dolarów rocznie. Centrum kariery przestało publikować oferty pracy w informatyce we wrześniu. Teraz po prostu wysyłają cotygodniowe maile o "alternatywnych ścieżkach kariery" i bootcampach programistycznych dla osób z dyplomem informatyki. Dzieciaki, które dostały oferty? Wszystkie miały rodzinne powiązania lub zgodziły się na 60% obniżki wynagrodzenia, aby pracować w startupach, które znikną do Q3. Wszyscy inni obserwują, jak ich inwestycja w wysokości 200 tys. dolarów w edukację informatyczną staje się tak samo użyteczna jak dyplom dziennikarstwa w 2010 roku.